Prostownica do lokówProstownica do włosówProstownico-lokówkaStylizacja włosów

Jak zrobić loki prostownicą? Loki i fale krok po kroku

Loki, fale, połamane fale i podkręcone końcówki prostownicą krok po kroku. Anna Nowak-Ibisz tłumaczy technikę, temperaturę, jak utrwalić loki i które błędy psują efekt i włosy.

author: Anna Nowak-Ibisz 12 min read
Anna Nowak-Ibisz z prostownicą SkinVibe Astra SteamPlasma w kolorze Mocha Mousse

Lokówkę mam w szufladzie. Prostownicę mam pod ręką. I przez lata, także te w Pani Gadżet, loki robiłam głównie tym drugim, bo jedno urządzenie umie wyprostować, podkręcić końcówki i zrobić fale, a lokówka umie jedno. Problem w tym, że większość poradników o lokach prostownicą kończy się na „obróć i przeciągnij", a potem dziwicie się, że lok wygląda jak załamane pasmo i rozpada się po godzinie.

Dlatego napiszę to tak, jak tłumaczę koleżankom przy lustrze: co robi ręka, co robi temperatura i dlaczego lok utrwala się dopiero wtedy, gdy stygnie. Współzałożyłam SkinVibe, więc przykłady będą z naszych prostownic, ale technika jest uniwersalna: zadziała każdą prostownicą, która spełnia trzy warunki z pierwszego rozdziału.

W SKRÓCIE

  • Loki prostownicą to trzy ruchy: chwytacie pasmo kilka centymetrów od nasady, obracacie prostownicę o pół obrotu od twarzy i płynnie zjeżdżacie w dół, nie zatrzymując się. Lok zdejmujecie w dłoń i czekacie, aż ostygnie.
  • Fale to te same ruchy z naprzemiennym kierunkiem, a „połamane fale" to pół obrotu w górę, pół w dół, co kilka centymetrów na tym samym paśmie.
  • Loki trzymają się dzięki stygnięciu, nie dzięki temperaturze. Dlatego ustawiacie tyle samo stopni co do prostowania, a więcej czasu dajecie na ostygnięcie niż na grzanie.
  • Suche włosy, termoochrona, pasma 2-3 cm, ruch bez zatrzymywania. Cztery zasady, które chronią włosy i jednocześnie dają równy lok.
  • Wąskie płytki i zaokrąglona obudowa ułatwiają loki. Nasza Astra robi loki, fale i podkręcone końcówki; Luna, nasza mini bez kabla, podkręca i robi delikatne fale, ale nie zastąpi pełnowymiarowej prostownicy.

Czy każdą prostownicą da się zrobić loki?

Prawie każdą, ale nie każdą równie łatwo. Do loków liczą się trzy rzeczy: zaokrąglona obudowa (ostre krawędzie zostawiają na paśmie załamania zamiast łuków), płytki o szerokości około 2-3 cm (szerokie płytki robią duże, luźne fale, ale drobnych loków nimi nie zrobicie) i regulacja temperatury z kilkoma poziomami, bo lok wymaga takiej samej dyscypliny cieplnej jak prostowanie. Pływające płytki, które dopasowują się do grubości pasma, to bonus: nie szarpią przy obrocie.

Jeśli Wasza prostownica ma jedno ustawienie „na maksa" i kanciastą obudowę, loki wyjdą, ale będą miały widoczny kant a na płytkach zostanie więcej włosów, niż byście chciały. Zanim kupicie nową tylko do loków, przeczytajcie mój przewodnik o wyborze prostownicy do włosów: te same kryteria, które chronią włosy przy prostowaniu, decydują o jakości loków.

Prostownica SkinVibe Astra SteamPlasma w kolorach Mocha Mousse i srebrnym trzymana w dłoniach, z otwartymi ceramicznymi płytkami

Przygotowanie: suche włosy, termoochrona i temperatura

Loki zaczynają się przed włączeniem prostownicy. Włosy muszą być całkowicie suche: trycholożka Agnieszka Trepka mówi w naszym podcaście bez półtonów, że stylizacja prostownicą musi się odbywać na dobrze suchych włosach, a praca na wilgotnych jest błędem. Przy lokach to jeszcze ważniejsze niż przy prostowaniu, bo pasmo zostaje na płytkach dłużej. Jeśli suszycie tuż przed stylizacją, zajrzyjcie do mojego poradnika o prawidłowym suszeniu włosów.

Potem termoochrona, rozczesana grzebieniem po całej długości. To nie kosmetyczny dodatek: w badaniu opublikowanym w Journal of Cosmetic Science prostowanie powyżej 200°C zmienia strukturę keratyny, a wcześniejsze zabezpieczenie włosów wyraźnie zmniejsza ich łamliwość. Na loki nie używajcie za to olejku ani ciężkiego serum przed stylizacją: obciążone pasmo nie utrzyma łuku, a olej na gorącej płytce to zapach, którego nie chcecie znać.

Temperatura do loków jest taka sama jak do prostowania Waszego typu włosów. Nie wyższa, bo trwałość loka nie bierze się z ciepła, tylko ze stygnięcia. W Astrze pięć poziomów przypisaliśmy do typów włosów i to dobry punkt wyjścia dla każdej prostownicy z regulacją:

Typ włosów Temperatura Uwaga przy lokach
miękkie, rozjaśniane 140°C lok wychodzi miękki, dajcie mu dłużej ostygnąć
normalne, farbowane 160°C najczęstszy wybór na co dzień
kręcone 180°C do wygładzenia skrętu w równy lok
grube, trudne do ułożenia 200°C wąskie pasma, jeden ruch
bardzo gęste, wyjątkowo oporne 220°C wyjątek, tylko z termoochroną i na krótko

Zasada jest prosta: zaczynacie od najniższego poziomu, przy którym lok się „zapisuje", i nie idziecie wyżej bez powodu. W sieci znajdziecie na loki widełki od 80 do 230°C, czasem w jednym poradniku, dlatego zamiast kolejnych widełek proponuję test jednego pasma: 160°C, lok w dłoń, ostygnięcie, sprawdzenie, czy trzyma. Jeśli nie trzyma, następne pasmo o poziom wyżej; jeśli trzyma, zostajecie. Agnieszka Trepka powtarza w tej samej rozmowie, że ustawienia powyżej 210°C to już za dużo dla włosa, chyba że zabezpieczycie go ochroną termiczną. Ostatni krok przygotowania to podział na sekcje szerokości 2-3 cm, spięte klamrami. Grube pasma to najczęstszy powód, dla którego lok nie wychodzi: środek pasma nie dostaje ciepła i prostuje się w dłoni po minucie.

Jak zrobić loki prostownicą krok po kroku

Klasyczny lok prostownicą to jeden obrót i jeden ruch w dół. Cała sztuka polega na tym, żeby dokończyć pół obrotu (180°, pasmo ma objąć obudowę), a ruch był płynny i bez zatrzymań. Najpierw przećwiczcie go na wyłączonej prostownicy: ręka ma zapamiętać gest, zanim dojdzie ciepło.

  1. Weźcie pasmo szerokości 2-3 cm i rozczeszcie je, żeby nie miało supełków. Zacznijcie od dolnych sekcji z tyłu głowy; górne i te przy twarzy zostawcie na koniec.
  2. Zamknijcie prostownicę kilka centymetrów od nasady, nie przy samej skórze. Płytki trzymajcie pod lekkim kątem do pasma, nie idealnie poziomo.
  3. Obróćcie prostownicę o pół obrotu od twarzy, tak żeby pasmo owinęło się wokół obudowy. Kierunek „od twarzy" otwiera rysy; kierunek przeciwny zostawcie na tył głowy, jeśli chcecie mieszać kierunki.
  4. Zjedźcie płynnie w dół, lekko ciągnąc pasmo drugą ręką. Tempo: wolniejsze niż przy prostowaniu, ale bez zatrzymywania się w jednym miejscu. Zatrzymanie to miejscowe przegrzanie i widoczne załamanie na loku.
  5. Zdejmijcie lok w dłoń i przytrzymajcie kilkanaście sekund, zanim go puścicie. Tu dzieje się najważniejsze: włosy przyjmują kształt, gdy są ciepłe, a utrwalają go, gdy stygną. Lok puszczony gorący rozprostuje się pod własnym ciężarem.
  6. Nie rozczesujcie od razu. Gdy cała głowa ostygnie, rozdzielcie loki palcami, nie szczotką. Szczotka robi z loków puch, palce robią z nich fale.
  7. Utrwalcie lekko: mgiełka lakieru albo spray solny z odległości, nie z bliska. Ciężki lakier skleja lok, a sklejony lok wygląda jak sprzed dwudziestu lat.
Prostownica SkinVibe Astra SteamPlasma w kolorze Mocha Mousse prowadzona po paśmie ciemnych włosów, zbliżenie na płytki

Pierwszy lok zwykle wychodzi za słaby albo z kantem. To normalne: technika siedzi w nadgarstku i potrzebuje kilku pasm, żeby wejść w rytm. Nie poprawiajcie tego samego pasma trzy razy, lepiej zróbcie kolejne i wróćcie do słabszych na końcu, gdy reszta ostygnie.

Kształt loka to geometria, nie przypadek. Pół obrotu (180°) daje luźny lok lub falę, pełny obrót (360°) wyraźniejszy, ciaśniejszy skręt. Prostownica trzymana pionowo robi spiralę, a ustawiona niemal poziomo daje miękką falę. Nie ma jednego „właściwego" kąta; jest ten, który daje lok, jakiego chcecie, i tego kąta trzymacie się na całej głowie, bo mieszane kąty wyglądają jak pomyłka, nie jak fryzura.

Jak zrobić fale prostownicą

Fale to loki, które się nie zgadzają co do kierunku. Bierzecie nieco szersze pasma (3-4 cm), obracacie prostownicę o pół obrotu tak jak przy loku, ale co drugie pasmo kręcicie w przeciwną stronę: jedno od twarzy, następne do twarzy. Gdy po ostygnięciu rozdzielicie je palcami, loki o różnych kierunkach nie układają się w jeden wałek, tylko w miękką, nieregularną falę.

Dwa triki na „plażowy" efekt: zaczynajcie obrót niżej, mniej więcej od wysokości ucha, żeby nasada została płaska, i zostawcie ostatnie 2-3 cm końcówek poza płytkami, proste. Fala z prostymi końcówkami wygląda naturalnie, fala zakręcona do samego końca wygląda jak fryzura na studniówkę. Jeśli chcecie delikatne fale, które ledwo widać, weźcie jeszcze szersze pasma i obróćcie prostownicę tylko o ćwierć obrotu.

Modelka owija pasmo jasnych włosów wokół białej bezprzewodowej prostownicy SkinVibe Luna MiniWireless, robiąc falę

Połamane fale prostownicą: pół obrotu w górę, pół w dół

„Połamane fale" (niektóre z Was mówią „łamane loki") to fale o wyraźnych, lekko kanciastych załamaniach, jak po rozplecionym warkoczu, tylko równiejsze. Robi się je na jednym paśmie, zmieniając kierunek w trakcie ruchu: zamykacie prostownicę kilka centymetrów od nasady, obracacie o pół obrotu w górę i przeciągacie kilka centymetrów, potem obracacie o pół obrotu w dół i znów przeciągacie kilka centymetrów, i tak do końca pasma. Każda zmiana kierunku to jedno załamanie fali.

Kluczowe są dwie rzeczy: równe odcinki (ten sam dystans między zmianami kierunku na wszystkich pasmach, inaczej fale „nie rymują się" ze sobą) i ruch bez zatrzymywania w punkcie zmiany kierunku. Jeśli przy obrocie przystaniecie, zamiast załamania fali dostaniecie odciśnięty ślad płytki. Przy tej technice ustawcie temperaturę jak do prostowania i pasma bierzcie wąskie, bo prostownica pracuje na każdym odcinku dwa razy krócej niż przy zwykłym loku.

Podkręcone końcówki: najprostsza stylizacja prostownicą

Jeśli loki to dla Was za dużo, a proste włosy za mało, jest środek: wyprostowane pasmo z podkręconą końcówką. Prowadzicie prostownicę jak przy prostowaniu, a na ostatnich 5-8 cm obracacie nadgarstek do wewnątrz (w stronę szyi) i dojeżdżacie do końca pasma. Końcówki podkręcone na zewnątrz robi się tym samym ruchem w drugą stronę. To dokładnie ta stylizacja, którą na naszej Astrze nazywamy „podkręcone do wewnątrz": dwie minuty więcej niż prostowanie, a fryzura wygląda na zrobioną.

Loki prostownicą na krótkich, półdługich i długich włosach

Włosy krótkie i bob. Tu najwięcej pytań i najwięcej rozczarowań, bo krótkie pasmo nie ma gdzie się owinąć. Działa: wąskie płytki, małe pasma (2 cm), prostownica zamknięta blisko nasady (ale nie przy skórze) i krótki, szybki ruch z pełnym obrotem (360°), żeby krótkie pasmo zdążyło się owinąć. Na bobie najładniej wyglądają loki kręcone od twarzy z prostymi końcówkami albo samo podkręcenie końcówek do wewnątrz. Mini prostownica w tej długości ma przewagę: krótsze płytki łatwiej obrócić na krótkim paśmie. Nasza Luna MiniWireless ma 22 cm długości i grzebień przy płytkach, który prowadzi pasmo; na bobie i grzywce robi podkręcenie i delikatne fale w kilka ruchów.

Włosy półdługie, do ramion. Najwdzięczniejsza długość: jest gdzie owinąć pasmo, a lok nie ciąży. Pół obrotu, płynny zjazd, fale naprzemienne. Jeśli loki rozprostowują się do wieczora, winna jest zwykle za duża sekcja albo puszczony za wcześnie, jeszcze ciepły lok.

Włosy długie. Długi, ciężki lok rozciąga się pod własnym ciężarem, więc bierzcie węższe pasma, niż się wydaje, róbcie lok od ucha w dół (nasada płaska), a każdy zdejmujcie w dłoń i trzymajcie do ostygnięcia, najlepiej zwinięty i spięty klamrą na kilka minut. Przy bardzo długich włosach pełnowymiarowa prostownica z płytkami na całą długość pasma oszczędza czas; mini urządzenia są tu tylko do poprawek.

Dlaczego loki prostownicą nie wychodzą? Objaw, przyczyna, poprawka

Większość „mnie się nie udaje" to jeden z pięciu powtarzalnych błędów i każdy ma prostą poprawkę. Szukajcie swojego objawu w lewej kolumnie.

Objaw Najczęstsza przyczyna Poprawka
lok rozprostowuje się po pół godzinie puszczony jeszcze ciepły, za grube pasmo albo olejek przed stylizacją lok w dłoń lub klamrę do ostygnięcia, pasma 2-3 cm, termoochrona zamiast olejku
załamania i kanty zamiast łuków zatrzymanie w trakcie obrotu, kanciasta obudowa, za mocny docisk ruch ciągły, lżejszy docisk, prostownica z zaokrągloną obudową
góra skręcona, końcówki proste pasmo wyślizgnęło się z płytek przed końcem albo zostało puszczone za wcześnie dojeżdżajcie do samego końca pasma, końcówkę zdejmijcie w dłoń razem z lokiem
lok matowy, włosy „szeleszczą" za wysoka temperatura lub wilgotne pasmo o poziom niżej, tylko suche włosy, termoochrona na całą długość
loki wychodzą, ale po rozczesaniu zostaje puch szczotka na ciepłych lokach palce po ostygnięciu; szczotka z miękkim włosiem tylko przy falach hollywoodzkich

Co zrobić, żeby loki z prostownicy się trzymały?

Lok rozpada się z trzech powodów: był puszczony gorący, był zrobiony na zbyt grubym paśmie albo włosy były obciążone olejkiem czy odżywką bez spłukiwania. Kolejność ratunkowa wygląda więc tak: włosy umyte i wysuszone do końca (lekko „szorstkie" pasmo trzyma lepiej niż śliskie), termoochrona zamiast olejku, pasma 2-3 cm, każdy lok w dłoń albo w klamrę do ostygnięcia, rozdzielanie palcami dopiero na zimno i mgiełka utrwalacza z odległości.

Jedna obserwacja z mojej praktyki: loki robione drugiego dnia po myciu trzymają się u mnie dłużej niż na świeżo umytych włosach, bo pasmo ma więcej przyczepności. A jeśli Wasze włosy są ciężkie i proste z natury, nie walczcie o spiralne loki; zróbcie fale naprzemienne, które wyglądają dobrze także wtedy, gdy częściowo się rozprostują.

Sześć błędów, które psują loki i niszczą włosy

Każdy z nich widziałam setki razy i każdy da się wyeliminować w jeden wieczór.

  • Wilgotne włosy. Lok nie wyjdzie, a włos ucierpi: w badaniu o wpływie wody na uszkodzenia termiczne włosów prostownica na zwilżonych pasmach powodowała znacznie większe uszkodzenia strukturalne niż na suchych.
  • Za wysoka temperatura „żeby się trzymało". Lok trzyma się dzięki stygnięciu. Wyżej niż do prostowania nie ma po co.
  • Zatrzymanie płytek w jednym miejscu. Ślad płytki na loku i miejscowe przegrzanie. Ruch ma być wolny, ale ciągły; w naszej Lunie instrukcja mówi wprost: maksymalnie 10 sekund w jednym miejscu.
  • Za mocne ściskanie. Pasmo ma się obracać wokół obudowy, nie być miażdżone. Zbyt mocny docisk robi kanty i szarpie przy obrocie.
  • Szczotka zamiast palców. Rozczesywanie ciepłych loków szczotką to najszybszy sposób na zniszczenie godziny pracy.
  • Brak termoochrony, bo „to tylko końcówki". Przy lokach płytki pracują na całej długości pasma i dłużej niż przy prostowaniu.

Astra i Luna do loków: dla kogo która?

Powiem wprost, jak jest z naszymi prostownicami. Astra SteamPlasma to pełnowymiarowa prostownica (30 cm, 376 g bez kabla) z ceramicznymi płytkami o płynnym poślizgu, pięcioma poziomami temperatury od 140 do 220°C i nagrzewaniem w 28 sekund, która poza prostowaniem robi podkręcone do wewnątrz końcówki, delikatne loki i fale. Ma parę wodną, ale do loków możecie ją wyłączyć jednym przyciskiem; technika kręcenia jest identyczna z parą i bez niej, a o tym, co para daje przy prostowaniu, pisałam w osobnym wpisie o prostownicy parowej. Dla kogo? Dla tych z Was, które stylizują regularnie i chcą jednym urządzeniem prostować, kręcić i podkręcać bez zmiany sprzętu. Jeśli po kręceniu końcówki są już szorstkie i jaśniejsze, zajrzyjcie do tekstu o spalonych włosach: jak je rozpoznać i co da się jeszcze zrobić.

Modelka z profilu prowadzi srebrną prostownicę SkinVibe Astra SteamPlasma po długich brązowych włosach

Luna MiniWireless to drugi biegun: 22 cm, 220 g, bez kabla, trzy temperatury (165, 185 i 210°C), pływające ceramiczne płytki z grzebieniem i 50 minut pracy na jednym ładowaniu. Robi podkręcone końcówki i delikatne fale (końcówkę owiniętą na płytkach przytrzymujecie około 7 sekund), ale nie zrobi Wam spiralnych loków na całej długości jak pełnowymiarowa prostownica i nie udajemy, że jest inaczej. Dla kogo? Dla tych, które podkręcają grzywkę i końcówki w biegu, poprawiają fale po treningu albo w podróży. O tym, gdzie kończy się wygoda, a zaczyna kompromis, pisałam uczciwie we wpisie o bezprzewodowych prostownicach. Jeśli wahacie się między nimi, quiz doboru ma ścieżkę dla prostownic, a obie zobaczycie w kolekcji prostownic.

Najczęstsze pytania o loki prostownicą

Czy prostownicą można kręcić włosy?

Tak, i dla wielu z Was to wygodniejsze niż lokówka, bo jedno urządzenie prostuje, podkręca końcówki i robi loki lub fale. Najłatwiej kręci się prostownicą z zaokrągloną obudową i płytkami o szerokości 2-3 cm; szerokie, kanciaste modele zostawiają na loku załamania.

Jaka temperatura do loków prostownicą?

Taka sama jak do prostowania Waszego typu włosów: zwykle 160-180°C, przy cienkich i rozjaśnianych 140-160°C, przy bardzo grubych 200°C. Wyższa temperatura nie poprawia trwałości loka; poprawia ją ostygnięcie pasma przed puszczeniem. Powyżej 210°C to już za dużo dla włosa, chyba że z termoochroną i tylko przy wyjątkowo opornych włosach.

Jak zrobić loki prostownicą, żeby się trzymały?

Najważniejsze dzieje się po zdjęciu z płytek: lok w dłoni albo w klamrze do całkowitego ostygnięcia, rozdzielanie palcami na zimno i mgiełka utrwalacza z odległości. Pełną listę (suche włosy bez olejku, termoochrona, pasma 2-3 cm, dokończone pół obrotu) macie w sekcji wyżej; u mnie loki na włosach drugiego dnia po myciu trzymają się dłużej.

Czy da się zrobić loki prostownicą na krótkich włosach?

Tak, choć będą to raczej podkręcenia i fale niż spirale. Weźcie małe pasma, zamknijcie prostownicę blisko nasady i zróbcie szybki pełny obrót (360°) z krótkim zjazdem. Mini prostownica z krótkimi płytkami jest na bobie wygodniejsza niż pełnowymiarowa.

Czy można kręcić loki prostownicą na mokrych włosach?

Nie. Włosy muszą być całkowicie suche, bo wilgoć pod rozgrzanymi płytkami gwałtownie odparowuje i uszkadza strukturę włosa od środka, a lok i tak się nie utrwali. Najpierw suszarka, potem termoochrona, dopiero potem prostownica.

W którą stronę kręcić włosy prostownicą?

Przy lokach najczęściej od twarzy, bo taki kierunek otwiera rysy; przy falach naprzemiennie, co drugie pasmo w przeciwną stronę. Ważniejsze od samego kierunku jest konsekwencja z przodu, przy twarzy; z tyłu możecie kręcić dowolnie, bo i tak nikt nie policzy.

Dlaczego nie wychodzą mi loki prostownicą?

Trzy najczęstsze powody: lok puszczony, zanim ostygł (rozprostowuje się w pół godziny), za grube pasmo (środek nie dostaje ciepła) i zatrzymanie albo za mocny docisk w trakcie obrotu (kanty zamiast łuków). Pełną listę objawów z poprawkami znajdziecie w tabeli wyżej.

Jak zrobić hollywoodzkie fale prostownicą?

Wszystkie pasma kręćcie w tym samym kierunku (od twarzy), weźcie szersze sekcje (3-4 cm), każdy lok zwińcie w palcach i spnijcie klamrą na kilka minut, a po ostygnięciu przeczeszcie całość szczotką z miękkim włosiem, żeby loki połączyły się w jedną, płynną falę. Utrwalcie lakierem z odległości. To jedyny przypadek, w którym szczotka po lokach jest na miejscu.

Czy prostownicą parową można robić loki?

Tak. Technika jest taka sama jak przy klasycznej prostownicy; w naszej Astrze parę możecie wyłączyć przyciskiem albo zostawić włączoną, efekt loka zależy od ruchu i stygnięcia, nie od pary. Więcej o tym, co para daje przy prostowaniu, znajdziecie we wpisie o prostownicy parowej.

Na koniec jedno zdanie, które wystarczy zapamiętać: lok robi się w dłoni, nie na płytkach. Ciepło nadaje kształt, stygnięcie go utrwala, a wszystko inne to ćwiczenie nadgarstka. Dajcie sobie trzy wieczory i zobaczycie różnicę.

Anna Nowak-Ibisz, współzałożycielka SkinVibe

Anna Nowak-Ibisz, Współzałożycielka SkinVibe

Anna Nowak-Ibisz

Współzałożycielka SkinVibe

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN Style. Prezenterka i prowadząca kultowy format Pani Gadżet oraz Pani Gadżet 2.0. Przez ponad 16 lat prowadziła autorskie programy telewizyjne, niestrudzenie testując i recenzując nowinki technologiczne. Współzałożycielka SkinVibe, gdzie łączy ogromne doświadczenie z tworzeniem narzędzi do stylizacji włosów.

Read more
Zurück zum Blog